5 najlepszych openingów Tony Awards (bo w tym roku nie ma żadnego)


28 kwietnia planowano przedstawić nazwiska i tytuły nominowane do tegorocznych nagród Tony, a 7 czerwca, podczas 74 gali ich rozdania, mieliśmy poznać zwycięzców. Wtedy też zobaczylibyśmy kolejne otwarcie ceremonii, które zawsze zbierają gromkie brawa i co roku podnoszą sobie poprzeczkę. Ze względu na pandemię, dla bezpieczeństwa wszystkich, to wielkie teatralne wydarzenie zostało odwołane. Spróbujmy wynagrodzić sobie jego brak – i zamiast oglądać na żywo relację z czerwonego dywanu przypomnijmy najciekawsze otwarcia Tony Awards na przestrzeni ostatnich lat.


Nagrody Tony to statuetki corocznie przyznawane spektaklom teatralnym i ich twórcom podczas oficjalnych ceremonii w Stanach Zjednoczonych. Traktowane są jako teatralny odpowiednik nagród Grammy (muzyka), Emmy (telewizja) i nagród Akademii Filmowej (film). Podczas gali nagradza się zarówno konkretne tytuły dramatyczne i musicalowe, jak i aktorów, reżyserię, scenariusz, kostiumy, choreografię czy oświetlenie, a do tego można wysłuchać utworów z nominowanych musicali. Za odrębnie wielkie wydarzenie zawsze uchodzą openingi, czyli otwarcia Tony Awards, które zazwyczaj są płynnym przejściem w śpiew powitalnego monologu prowadzącego, do tego nawiązują do powszechnie znanych lub nominowanych w danym roku tytułów a także do aktualnych wydarzeń na świecie, nie stronią od żartów i dowcipnych aluzji do siedzących na publice gwiazd (które to, niby spontanicznie, dołączają do show) i zaskakują rozwiązaniami technicznymi i dopracowaniem. Przyjrzymy się kilku z nich!


Rok 2019 i The Magic Of Live Broadway



Zeszłoroczne otwarcie bardzo przypomina formatem humorystyczne scenki realizowane w studiu typowe dla programów prowadzonych przez Jamesa Cordena (nie bez przyczyny więc w występ prezentera dodano fragment z autoreklamą). W 2019 roku postanowiono oddać hołd magii Broadwayu i występom na żywo, porównując je do, gorszych w tym założeniu, seriali na Netflixie czy filmów, które zawsze można pauzować czy nacisnąć replay, by aktor powtórzył dany gest w ten sam sposób. Całość sugeruje, że w tych czasach widz leży przed telewizorem znudzony przewidywalnością i tylko teatr, występy live, mogą go wyrwać z tej monotonii i dać satysfakcję i właśnie dlatego artyści tak ciężko pracują – mają w końcu jedną szansę, by zrobić na Tobie dobre wrażenie i nie będzie możliwości wycięcia pomyłek! Jako widz nigdy nie będziesz świadkiem dwa razy identycznie zagranego spektaklu! Zachęcamy więc do porzucenia kanapy i pilota na rzecz biletu i fotela w teatrze, by przekonać się, jak całkowicie innego rodzaju doświadczeniem jest przeżywanie gry aktorskiej, tańca i muzyki prezentowanych na żywo. W końcu to właśnie za tym tak tęsknimy podczas kwarantanny!


Rok 2016 i That Could Be Me


To był bezsprzecznie rok Hamiltona i dlatego wielkie show musiała rozpocząć jego główna obsada. Potem, standardowo, przeszliśmy do bardziej osobistego numeru, prezentując młodsze wcielenie Jamesa Cordena i początek jego przygody z teatrem. W podobny sposób wyglądają przecież marzenia wszystkich fanów musicali, którzy często sami chcieliby znaleźć się na scenie. Co więcej – na koniec zobaczymy, że wielu udało się to osiągnąć, a małe szkraby zaciągnięte do teatru przez rodziców, dzięki miłości do sztuki, zmieniły się w wybitnych aktorów. That could be me przeistoczyło się w That's me, bez względu na płeć, orientację czy kolor skóry i przesłanie całego show okazało się być niezwykle wzruszające.


Rok 2012 i What if life were more like theatre


W 2012 roku opening zdecydowanie stał nazwiskami. Obok zdradzającego szczegóły z życia aktora musicalowego Neila Patricka Harrisa stanęli m.in. Patti LuPone, Ricky Martin, Matthew Broderick, Amanda Seyfried, czy oryginalna obsada Book of Mormon i Annie. Obejrzyjcie i pomyślcie, co by było, gdyby nasze życie wyglądało jak teatr!


Rok 2011 i It's Not Just For Gays Anymore


Czy do Was także dotarły plotki, że mężczyzna, który śpiewa i tańczy w teatrze muzycznym, jest prawdopodobnie homoseksualistą? To jednak tylko plotki, co udowodni Neil Patrick Harris śpiewając, że Broadway is not just for gays anymore! W tym openingu zdecydowano się z humorem przedstawić różnorodność grupy społecznej związanej z musicalami; nie zabraknie również wcieleń i kostiumów powiązanych z poszczególnymi tytułami. Dodatkowo prowadzący wkroczył w publikę oczekując "spontanicznych" występów przybyłych na galę gwiazd – a w takich sytuacjach zawsze zdarzają się wpadki!


Rok 2013 i Bigger


A teraz wielki finał! Rok 2013 to stanowczo mój faworyt wśród wszystkich dotychczasowych otwarć Tony, jakie mogliśmy oglądać w telewizji i trudno będzie go pobić. Jak sam tekst głosi, they might go bigger, wszystko będzie większe, wszystko będzie bardziej! I jest – wpadający w ucho utwór, sztuczki magiczne, mnóstwo poczucia humoru, szalony rap Harrisa, liczne nawiązania do musicalu, a do tego na scenie pojawiają się dziesiątki tancerzy w kostiumach stylizowanych na konkretne produkcje. Któż z nas nie próbował odgadywać wszystkich tytułów? I kto też podziwiał prezentera za kondycję? :) Widać, że obecne na publice gwiazdy teatru i telewizji również były pod ogromnym wrażeniem!

Które otwarcie Tony Awards jest Twoim ulubionym? Którego prezentera oglądasz najchętniej?


Zobacz inne materiały na temat:





Publikowanie komentarza

0 Komentarze